poniedziałek, 23 lutego 2009

"Być kick-ass'em"

Tak chciałbym być kick-ass'em
do bólu wojowniczym kutasem,
bez emocji, namiętności strachu
chciałbym siać dziś rzeź i pożogę,
rzucać obitą poprawność w kąt,
na deskach dusić słabość świata.

Tak chciałbym być kick-ass'em
zerwać z twarzy maskę wojownika
cisnąć ją w kąt i poczuć w ustach krew
prawdziwego siebie, do bólu słabego
bez zahamowań wystawionego na
strzał Twojego spojrzenia, tak
chcę być prawdziwy...
~~~~~~~~~~
Tak sobie myślę, że potrzeba wielkiej odwagi, aby pokazać komuś swoją prawdziwą twarz - człowieka, z emocjami, uczuciami, miejscami czułymi na atak. W tych czasach trzeba być "twardym" - mieć za nic drugiego człowieka, chłodno kalkulować, spluwać na wszystkie niewygodne zasady, wierzenia, przekonania. Żyję w świecie wojowników, który walczą do ostatniej kropli krwi, nie dają nigdy za wygraną i gotowi są zniszczyć wszystkie przeciwności, jakie staną im na drodze. Nawet jeśli jest to drugi człowiek, równie wojowniczy...

Nie zgadzam się z tym -  chcę trwać przy swoich zasadach, chcę codziennie rezygnować z wyniszczającej walki, która pozostawia po sobie nie spalone zgliszcza, ale wyniszczone serca i czarne umysły. Chcę kochać, wierzyć i mieć nadzieję, że znajdzie się w promieniu wzroku ktoś, kto to zauważy i doceni...

0 komentarz(y):